poniedziałek, 5 grudnia 2011

PODWODNA BESTIA / SUPER SHARK (2011)


reżyseria - Fred Olen Ray
scenariusz - Fred Olen Ray
obsada - John Schneider, Sarah Lieving, Tim Abell, Jerry Lacy, Ted Monte
kraj produkcji - USA
premiera w Polsce - 26.11.2011 (tv, Tv Puls)
źródło - TV (Tv Puls)

   Na skutek wierceń na platformie wiertniczej, z uszkodzonego dna Pacyfiku zostaje uwolniony prehistoryczny rekin. Zatapia platformę i podąża w kierunku najbliższego miasteczka, pełnego smacznych rybaków i turystów. Atakuje z wody, ziemi i powietrza. Wydaje się, że nic nie jest w stanie go powstrzymać. Nawet kroczący robot bojowy, który potrafi kopnąć gdzie trzeba.


  Jeżeli nie uśmiechnęliście się pod nosem czytając powyższy opis PODWODNEJ BESTII, to lepiej darujcie sobie seans tego filmu. Wytrzymają przy nim tylko najzagorzalsi miłośnicy kina animal attack (choć nie wiem czy taki rekin to już przypadkiem nie potwór). Tylko oni będą się cieszyć z doprowadzonych do absurdu sytuacji i soczystych dialogów. Np. jedna z bohaterek filmu wkurzona na przyjaciółkę za to, że poderwała jej sympatię, mówi: "Chcę umrzeć!". W tym momencie pojawia się przerośnięta złota rybka i ochoczo spełnia jej życzenie.Inna niewiasta próbuje odpędzić atakującą bestię plażową parasolką.


   Zaletą filmu Freda Olena Raya jest to, że nie jest zrobiony na poważnie. W przeciwnym wypadku mielibyśmy do czynienia z ciężkostrawną papką. A tak dostaliśmy jedyny chyba horror, w którym rekinowi  ląd niestraszny, a i skok wzwyż nie jest dla niego problemem.


   O dobrym aktorstwie możemy zapomnieć. Większość aktorów(a raczej aktorek)  ma po prostu dobrze wyglądać, ale nic dziwnego skoro sporą część seansu zajmują miejscowe wybory miss. Jedynie John Schneider wypadł w miarę przekonująco jako właściciel pechowej platformy. Zresztą to nie jego pierwszy występ w tego typu filmie. Wystarczy wspomnieć o mini-serialu STADO REKINÓW i sequelu LAKE PLACID.
   SUPER SHARK powstał na potrzeby telewizji. Z tego względu nie ma co liczyć na super efekty specjalne, ale też nie jest źle. Zastosowane CGI pasuje do konwencji - rekin wygląda pociesznie i niejeden dzieciak chciałby mieć taką zabawkę w domu.


   Pisałem w miarę pozytywnie o tym filmie, ale nie ulega wątpliwości fakt, że to kolejny schematyczny(mimo wszystko) przedstawiciel gatunku. Dlatego polecam go miłośnikom C-klasowych produkcji. Inni zakończą seans jeszcze przed napisami początkowymi.
4/10

PLUSY:
- zabawa konwencją
- parasolka dobra i na rekina
- spełniające swą rolę efekty specjalne

MINUSY:
- schemat goni schemat
- słabe aktorstwo
- zabrakło czarnego charakteru do pożarcia


4 komentarze:

  1. No tak, słabego aktorstwa też nie daruję. Ja już coś kręcić to porządnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego typu produkcję psują horror jako gatunek!

    OdpowiedzUsuń