niedziela, 15 lipca 2012

DZIKA PLANETA / SAVAGE PLANET (2007)

reżyseria - Paul Lynch, Andrew Wild
scenariusz - Jeff Hare, Kevin Moore, Declan O'Brien
obsada - Sean Patrick Flanery, Reagan Pasternak, Joel S. Keller, Roman Podhora, James McGowan, Kevin Hanchard, Sarah Danielle Madison, Anthony Ashbee, David Sparrow, Ward Marie
kraj produkcji - USA / Kanada
polska premiera - 10.07.2012 (tv)
źródło - tv (Tv 4)

   Rok 2068. Życie na zielonej planecie chyli się ku upadkowi. Naukowcy szukają miejsca, zbliżonego klimatem do Ziemi. Takowe odkrywa doktor Carlson. Formuje on zespół, który ma zbadać nieznaną planetę. Przybyli na miejsce członkowie ekspedycji będą musieli zmierzyć się z zamieszkującymi tamtejsze lasy prehistorycznymi niedźwiedziami.

   Misie jakoś nie mają szczęścia do występów w kinie animal attack. Seanse ZEMSTY NIEDŹWIEDZICY i NIEDŹWIEDZIA (recenzja wkrótce) nie zaliczyłbym do ekscytujących, a i DZIKA PLANETA nie dostarcza zbyt wielu pozytywnych wrażeń.
   Fabuła, choć sztampowa, potrafi nawet wciągnąć. Gorzej z realizacją. Prehistoryczne niedźwiedzie nie różnią się niczym od tych zamieszkujących planetę Ziemię. Chyba, że weźmiemy pod uwagę poziom agresji i niebywałą siłę. Machnie taki miś łapą i już głowa nieszczęśnika turla się po ziemi. Jest nawet krwawo, ale niestety mamy tu do czynienia z komputerowymi zgonami, dodatkowo bardzo sztucznie wyglądającymi. Zaoszczędzono też na scenografii, którą są kanadyjskie lasy. Momentami zapominałem, że akcja filmu dzieje się na innej planecie.
   Sean Patrick Flanery (ŁOWCA DEMONÓW, PIŁA 3D, W SZPONACH STRACHU) robi dobrą minę do złej gry i jest najjaśniejszym punktem obsady. Praktycznie to on dźwiga na barkach cały film i ani razu nie odniosłem wrażenia, że jest znudzony swą rolą.
   DZIKA PLANETA to słaby film z kiepskimi efektami, ale gdyby ktoś kazał mi karnie oglądać którąś z trzech wspomnianych wyżej produkcji z niedźwiedziami, wybrałbym wspólne dzieło Andrew Wilda i Paula Lyncha (tak, to ten pan wyreżyserował oryginalny BAL MATURALNY). Nie postawieni przed takim wyborem, nie musicie się męczyć i możecie obejrzeć LAKE PLACID, w którym niedźwiedź odgrywa tylko epizodyczną rolę, ale robi to w iście spektakularny sposób.
2,5/10

PLUSY:
- ciekawy pomysł wyjściowy
- Sean Patrick Flanery
- udział żywego niedźwiedzia

MINUSY:
- obca planeta, a jednak swojska
- kiepskie CGI
- schemat goni schemat

  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza