niedziela, 22 lipca 2012

MONSTRUM / BEHEMOTH (2011)


reżyseria - David Hogan
scenariusz - Rachelle S. Howie
obsada - Ed Quinn, Pascale Hutton, Cindy Busby, Jessica Parker Kennedy, Ty Olsson, William B. Davis, Garry Chalk, James Kirk, Shaw Madson, Marsha Regis
kraj produkcji - USA / Kanada
polska premiera - 11.08.2011
źródło - tv (Tvp 2)

   W położonym u podnóża Góry Lincolna miasteczku Ascension pojawiają się anomalie, które są przedmiotem badań geologów. W niedalekiej okolicy umiera nagle jeden z drwali. Prowadząca pomiary Emily Ellington odkrywa, że przyczyną jego śmierci mógł być unoszący się pod górą dwutlenek węgla. Sądzi, że wkrótce nastąpi  wybuch nieczynnego od lat wulkanu. Miejscowy dziwak, profesor filologii klasycznej jest przekonany, że pod Górą Lincolna mieszka monstrum, które właśnie się przebudziło i ma zamiar ukarać ludzi za zniszczenie Ziemi.
   Kolejny, wchodzący w skład serii Meneater monster movie, który raczej nie zaskoczy nikogo ani fabułą, czy poziomem realizacji. Tym razem na bohatera wybrano monstrum wywodzące się z mitologii Majów. Rozwój akcji można przewidzieć z dokładnością co do minuty. Warto przyswoić w tym miejscu kilka prawd, które wynikają z seansu MONSTRUM. 
   Jeżeli masz ojca opowiadającego niewiarygodne historie o bestii uśpionej pod powierzchnią Ziemi, to wkrótce przekonasz się, że miał rację. Jeżeli w miasteczku pojawia się Twoja dawna sympatia, to wiedz, że dawne uczucia odżyją. Jeżeli Twoja młodsza siostra wyruszy wbrew ostrzeżeniom na wycieczkę, to wiedz, że później będziesz musiał śpieszyć jej na ratunek. Jeżeli spotkasz mężczyznę szukającego tajemniczej walizki, to z pewnością wie on więcej niż mówi, ale wszystko wyśpiewa tuż przed śmiercią. Jeżeli trzymasz w ręku nieznaną, prototypową broń - nie martw się. Poradzisz sobie z nią nawet bez przeczytania instrukcji obsługi.
   Mimo tych wszystkich oczywistości seans MONSTRUM mija dość gładko. To na pewno nie jest dobry film i nawet jako część serii Meneater wypada przeciętnie, ale oglądanie go nie boli, jeżeli oczywiście nie zacznie się rozkładać fabuły na czynniki pierwsze. Przyczepiłbym się tu jednak do spowalniającego akcję wątku profesora, uwięzionego z kelnerką w restauracji, która zapadła się pod ziemię w wyniku działań przyzwoicie animowanej bestii. Oboje próbują wydostać się z budynku przez wejście na poddasze. Niestety raz jedno, raz drugie ma problem by wspiąć się do otworu prowadzącego na powierzchnię. Ich nieudolność wyjątkowo mnie irytowała, ale rozumiem, że trzeba było ciągnąć długo jak się da ten wątek, by w pełni wykorzystać najbardziej znane nazwisko z obsady (William B. Davis).
   MONSTRUM jest filmem jednokrotnego użytku, tak jak zresztą większość pozycji wchodzących w skład serii Meneater. Jeżeli macie sporo wolnego czasu i lubicie się katować telewizyjnymi monster movies (lub animal attack), możecie obejrzeć to dziełko. Innym raczej odradzam. 
3,5/10

PLUSY:
- wygląd monstrum
- niewymagająca myślenia rozrywka

MINUSY:
- schemat na schemacie
- dłużyzny
- telewizyjna przeciętność


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza