czwartek, 22 marca 2012

DEMONY / THE DEVIL INSIDE (2012)

reżyseria - William Brent Bell
scenariusz - William Brent Bell, Matthew Peterman
obsada - Fernanda Andrade, Simon Quarterman, Evan Helmuth, Ionut Grama, Suzan Crowley, Bonnie Morgan
kraj produkcji - USA
polska premiera - 16.03.2012 (kino)
źródło - kino (UIP)

   Isabella Rossi  chce nakręcić dokument o swej matce, która 20 lat temu zabiła trzy osoby podczas egzorcyzmów. W tym celu jedzie z Michaelem do Włoch. Tam bowiem zamknięto jej matkę uznając ją za psychicznie chorą, a nie opętaną przez diabła. Isabella szukając pomocy trafia na szkolenia dla egzorcystów, na których poznaje ojców Davida i Bena. Ci pozwalają na towarzystwo kamery w odprawianych przez nich egzorcyzmach.


   Kolejny mockumentary, którymi ostatnio obrodziło w kinach. Tym razem ponownie (wcześniejszy OSTATNI EGZORCYZM) o opętaniu. Treść jest prosta. Dziewczyna i chłopak z kamerą towarzyszą księżom przy ich pracy. Niestety jeden z demonów okazuje się zbyt potężny, co spowoduje lawinę nieszczęść.
    Przyznam,że nie przepadam za satanistycznymi motywami w kinie. Za to łatwo łapię wczujkę na filmach typu found footage. DEMONOM daleko do emocji wywoływanych przez PROJEKT: MONSTER, [REC], czy ŁOWCĘ TROLII, ale mimo to ogląda się go z zaciekawieniem (o ile nie oglądało się zwiastuna). Przede wszystkim dobrze wykorzystano zabawę z gasnącym nagle światłem. W panikę wpadają wtedy nie tylko bohaterowie, ale i widz, który widzi tylko tyle, co mu kamera pokaże. Podobały mi się też sceny egzorcyzmów, w których szamoczące się, opętane przez demona kobiety, wydobywają z siebie przeraźliwe wrzaski i wykręcają się w nienaturalnych pozach. 
    Czas projekcji to niecałe 80 minut i odczułem pewien niedosyt związany z nagłym pojawieniem się napisów końcowych. Cieszył mnie jednak przebieg fabuły w ostatnich minutach filmu, ale nie będę nic więcej na ten temat pisał, by nie popsuć przyszłym widzom niespodzianki.
    Aktorzy występujący w filmie sprawują się różnie. Najsłabiej poradził sobie Evan Helmuth (HOTEL UMARLAKÓW) grający ojca Davida. Momentami dało się wyczuć sztuczność w jego grze, a i w najważniejszym dla postaci momencie, jej "postawa" nie przekonuje. Trochę lepiej wypada Fernanda Andrade w roli Isabelli, choć i w tym przypadku można zarzucić jej brak naturalności w niektórych sytuacjach. Najlepszy był według mnie Simon Quarterman, którego ojciec Ben to bohater bardzo zaangażowany w to co robi. Postać zagrana z pasją i pewną nutką tajemnicy przez praktycznie nieznanego aktora. I w końcu odtwórczynie opętanych przez diabła kobiet, zagrały je bardzo przekonująco. Na tyle, by budzić przerażenie.
   Cieszę się, że zdecydowałem się na seans DEMONÓW na dużym ekranie, pomimo bardzo niepochlebnych opinii na temat filmu. Wynikają one prędzej ze znużenia tematem, niż z powodu niskiej jakości obrazu Williama Brenta Bella (STAY ALIVE). Widzom, dla których DEMONY będą pierwszym doświadczeniem z nurtem mockumentary, film powinien się spodobać. Znającym już pewne chwyty z found footage, mające na celu przestraszenie widza, seans może wydawać się nudny. Także tym, którzy obejrzeli wcześniej zwiastun, w którym pokazano prawie wszystko.
6/10

PLUSY:
- sceny egzorcyzmów
- dobrze się ogląda
- można się w kilku momentach przestraszyć (uważajcie na psa)
- fabularne twisty w końcówce
- udźwiękowienie

MINUSY:
- ubogi fabularnie
- niektóre kreacje aktorskie
- momentami przegadany
- i wszystkie inne, z powodu których nie lubicie filmów typu lost tapes


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza