piątek, 1 marca 2013

OPOWIEŚCI Z KRYPTY / TALES FROM THE CRYPT (1972)



reżyseria - Freddie Francis
scenariusz - Milton Subotsky
obsada - Joan Collins, Peter Cushing, Roy Dotrice, Richard Greene, Ian Hendry, Patrick Magee, Barbara Murray, Nigel Patrick, Robin Phillips, Ralph Richardson
kraj produkcji - Wielka Brytania / USA
światowa premiera - 8 marca 1972
źródło - tv (Polsat)

   Grupa turystów zwiedza ponure katakumby. Przypadkowo wycieczkowicze trafiają do tajemniczej krypty, w której zostają uwięzieni. Znikąd pojawia się tajemniczy mężczyzna, który każdemu z przybyłych pozwala wejrzeć w niedaleką przyszłość. Ujawnia on tym samym niecne postępki, których mają zamiar dopuścić się bohaterowie.


   OPOWIEŚCI Z KRYPTY to jedna z najlepszych antologii horroru, której poszczególne historyjki są zgrabnie spięte w całość dzięki Strażnikowi Krypty. Praktycznie każda z nich jest warta obejrzenia i ma swój niepowtarzalny klimat. 
   Pierwsza z nich przedstawia atrakcyjną kobietę (zjawiskowa Joan Collins), która zabija swego męża. W trakcie niszczenia dowodów zbrodni do jej domu próbuje wtargnąć zbiegły z psychiatryka morderca przebrany w strój Świętego Mikołaja. Jest to zdecydowanie najlepszy segment antologii dzięki szybkiej, nie pozbawionej napięcia narracji. Jego tematyka wpisała OPOWIEŚCI Z KRYPTY do żelaznego kanonu horrorów świątecznych.


   W drugiej historyjce oglądamy mężczyznę, który wraz ze swoją kochanką ulega wypadkowi samochodowemu. Po ocknięciu się, bohater próbuje dotrzeć (wszystko oglądamy z pierwszej perspektywy) do swego domu doprowadzając do przerażenia każdą napotkaną po drodze osobę. Mimo fajnego klimatu historyjka ta wypada najsłabiej ze wszystkich, ale to tylko przez porównanie jej do pozostałych. Sama w sobie jest dość dowcipna i dobrze się ją ogląda.


   Ale to nic, bo w następnej poznajemy dobrotliwego staruszka (legenda horroru Peter Cushing), który lubi bawić się z dziećmi z sąsiedztwa i rozdawać im prezenty. Niestety zapuszczona posiadłość w której mieszka spędza sen z powiek sąsiadowi uważającemu, że takie sąsiedztwo skutecznie obniża wartość jego rezydencji. Obmyśla więc sprytny plan pozbycia się niechcianego sąsiada raz na zawsze. Ta opowieść oprócz występowi Cushinga swój wysoki poziom zawdzięcza sympatii, którą nie sposób darzyć granego przez niego bohatera. Pozwoliło to na wytworzenia wysokiego napięcia, gdyż boimy się o los staruszka i mamy nadzieję, że plan jego sąsiada nie wypali. Zakończenie historii jest najmocniejsze ze wszystkich i pozostawia widza z mieszanymi uczuciami, bo niby jest happy end, ale nie taki z rodzaju: ... i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.


   Czwarty segment opowiada losy małżeństwa, w którego ręce wpada spełniający życzenia przedmiot. Niestety pragnienia pary są interpretowane w bardzo złośliwy sposób, dzięki czemu mamy tu do czynienia z bardzo udanym czarnym humorem. Historyjka zaskakuje niemal na każdym kroku i jest niemal tak dobra jak ta z Joan Collins. 


   Na koniec oglądamy losy mieszkańców domu starców traktowanych okrutnie przez jego nowego zarządcę. Fundusze przeznaczone na opiekę pacjentów wykorzystuje on do celów własnych, przez co doprowadza swych podopiecznych na skraj wyczerpania. Gdy umiera jeden z nich, reszta staruszków postanawia dać łotrowi nauczkę. Ostatni segment jest najdłuższy ze wszystkich, albo tak mi się tylko wydaje, bo jego finał choć bardzo klimatyczny, jest dość przewidywalny i poprzedzony zbyt długo pokazywanymi postępkami chciwego zarządcy.


   OPOWIEŚCI Z KRYPTY to dobra propozycja przede wszystkim dla fanów kina grozy lat 70-tych i filmowych antologii. Historyjki są dobrze pomyślane i w miarę krótkie (nie licząc ostatniej) przez co nie sposób się tu nudzić. Ja osobiście poprzestawiałbym trochę ich kolejność (np. trzecią zamienił miejscami z piątą), ale w sumie nie ma na co narzekać. Tym bardziej, że jeszcze Strażnik Krypty ma tu decydujące słowo. Jeśli szukacie czegoś z klasyki z odrobiną makabry i czarnego humoru, to myślę, że film Freddie Francisa powinien spełnić Wasze oczekiwania. Fanom współczesnych, dynamicznych produkcji z obleśnymi efektami gore zdecydowanie odradzam.
7/10

  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza