niedziela, 17 marca 2013

LALECZKA CHUCKY 2 / CHILD'S PLAY (1990)



reżyseria - John Lafia
scenariusz - Don Mancini
obsada - Alex Vincent, Jenny Agutter, Gerrit Graham, Christine Elise, Brad Dourif, Grace Zabriskie, Peter Haskell, Beth Grant, Greg Germann, Raymond Singer, Don Pugsley
kraj produkcji - USA
światowa premiera - 9 listopada 1990
źródło - dvd (Universal, UK)

   Po wydarzeniach z poprzedniego filmu Karen trafia na obserwację do szpitala psychiatrycznego, a mały Andy do domu dziecka. Wkrótce zostaje umieszczony w rodzinie zastępczej tworzonej przez małżeństwo Simpsonów i znajdującej się niecały miesiąc pod ich opieką 17-letnią Kyle. Tymczasem fabryka Good Guys wznawia produkcję swych lalek rekonstruując przy tym tę, w której uwięziona była dusza Charlesa Lee Raya. Tym samym zabawka znów zostaje owładnięta przez duszę mordercy. Chucky musi odnaleźć Andy'ego, by wydostać się w końcu z plastykowej pułapki i stać się człowiekiem.


   Po zaskakującym sukcesie LALECZKI CHUCKY nie trzeba było długo czekać na jej kontynuację. Sequel pojawił się w amerykańskich kinach dokładnie dwa lata po premierze oryginału, a widzowie znów tłumnie ruszyli do kin. I mimo że drugą część przygód rudowłosej lalki ogląda się bardzo dobrze, to jednak nie dorównuje ona filmowi Toma Hollanda. Trudno chyba jednak było osiągnąć podobny klimat grozy i niepewności skoro zło zostało całkowicie oswojone w finałowych scenach pierwszej części. Twórcy sequela nie silili się więc na oryginalność i dali nam po prostu wszystkiego więcej - trupów, napięcia i scen z Chuckym.


   Grozy jest tu zdecydowanie mniej, ale więcej tu czarnego humoru, którego nośnikiem jest oczywiście sam Charles Lee Ray. Na każdą okazję znajdzie on odpowiednią, często wulgarną ripostę, a jego złowieszczy śmiech jest równie przerażający co zabawny. Podobnie jak w pierwszej części lalka dubbingowana jest wspaniale przez Brada Dourifa, który bawi się swym głosem ku naszej uciesze. Pomimo braku klimatu grozy postarano się o to, by losy biednego Andy'ego nadal trzymały nas w napięciu. Wydaje się nawet, że takich scen jest tu więcej, a gdy film zamienia się w kino pogoni i ucieczki, napięcie nie opuszcza nas do samych napisów końcowych.Tym bardziej, że Chucky wydaje się niezniszczalny i tracąc kolejne części swego ciała nie traci siły, by posiąść ciało chłopca. 


   Niespodziewanego kompana w rozgrywce z lalką Andy znajduje w osobie Kyle, która zauroczona swym "bratem" będzie robiła wszystko, co w jej mocy, by nie stała mu się krzywda. My tymczasem trzymamy za nią kciuki, gdyż to bardzo ciekawa i sympatyczna bohaterka, która mimo łobuzerskiej pozy skrywa w sobie dużo uczuć, które przelewa na Andy'ego. Mamy tu też przyszywanych rodziców chłopca, którzy też tworzą interesujący duet przeciwności. Rzekłbym, że postaci w sequelu są zdecydowanie ciekawsze i niejednoznaczne, a przy tym postarano się także o dobry drugi plan (nauczycielka, dyrektorka).  


   Jako, że budżet filmu był większy, animacja lalki została znacznie poprawiona. Jest tu dużo scen, w których Chucky gra całym swoim ciałem, a jeszcze bardziej zauważalną rzeczą jest wzbogacenie mimiki jego twarzy. Dzięki temu lalka wygląda bardziej złowieszczo strojąc raz za razem groźne miny. Film jest też bardziej wystawny pomimo, że jego akcję przeniesiono z miejskiego zgiełku na ciche przedmieścia. Wpływ na to ma zapewne większa liczba lokacji, jak i widowiskowy finał toczący się w fabryce Good Guys. Obraz Johna Lafii okazał się za to istną kopalnią pomyłek i błędów realizatorskich, których jest tu tyle, co łącznie w pozostałych czterech częściach filmu. Zabawne, że ja 99% takich rzeczy nie zauważam...


   Tak jak dubbingujący Chucky'ego Brad Dourif, powrócił też Alex Vincent ponownie wcielający się w postać Andy'ego. I znowu jest to może nie doskonała, ale dobra rola dziecięca. Z nowej obsady warto wyróżnić Christine Elise, dla której była to pierwsza i jedna z niewielu ról kinowych. Niestety do dziś aktorka pracuje głównie w telewizji i  jest już bez szans na powrót w stylu Shawnee Smith. A szkoda, bo jej dwa udane występy w horrorach (PORYWACZE CIAŁ Ferrary) zapowiadały trochę lepszy rozwój kariery. W role rodziców zastępczych udanie wcielili się Jenny Agutter i Gerrit Graham znani z występów w głośnych, czy co najmniej popularnych wśród miłośników horrorów, pozycji. To samo można powiedzieć o Grace Zabriskie grającej dyrektorkę domu dziecka, której nazwisko rozsławił serial Davida Lyncha o niejakiej Laurze Palmer.


   Nie ulega wątpliwości, że sequel LALECZKI CHUCKY to rzecz jak najbardziej do oglądnięcia. Oczywiście jeśli nie śmieszy Was sam koncept rudowłosej lalki, na której widok dorosły mężczyzna popuszcza w spodnie. To rzecz zdecydowanie dla czujących klimaty niezbyt poważnego kina grozy i przede wszystkim dla miłośników kina lat 80-ych, których duch unosi się też w tej produkcji. Niewiele też mu brakuje do jakości oryginału i jeżeli podobała się Wam pierwsza część filmu, tej też nie powinniście przegapić. A wszystkim swym przeciwnikom i wrogom Chucky chce pokazać to:


7,5/10   
  

   
  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza