sobota, 18 sierpnia 2012

UTAJONA FURIA / SILENT RAGE (1982)

reżyseria - Michael Miller
scenariusz - Joseph Fraley
obsada - Chuck Norris, Ron Silver, Steven Keats, Toni Kalem, William Finley, Brian Libby, Stephen Furst, Stephanie Dunnam
kraj produkcji - USA
źródło - tv (Tele 5)

   Szeryf Dan Stevens bierze udział w policyjnej akcji, podczas której zostaje śmiertelnie postrzelony morderca John Kirby. Psychopata trafia do instytutu medycznego, w którym trzech lekarzy postanawia wypróbować na nim nową formułę, która w błyskawiczny sposób goi rany. W ten sposób Kirby staje się praktycznie niezniszczalny. Gdy jeden z lekarzy, Tom Halman, próbuje zakończyć eksperyment uśmiercając pacjenta, zostaje napadnięty we własnym domu przez Kirby'ego.

   Chuck Norris wielką gwiazdą kina akcji (klasy B) był i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Zdarzyło mu się też wystąpić w kilku filmach, które próbowały wykreować klimat grozy, czego przykładem jest właśnie UTAJONA FURIA.
   Fabuła krąży wokół eksperymentu medycznego, dzięki któremu postrzelony na początku filmu morderca staje się jeszcze bardziej niebezpieczny dla otoczenia, a zwłaszcza dla ludzi, którzy mogliby doprowadzić do jego ostatecznego uśmiercenia. Jednak do tego czasu fabuła stoi jakby w miejscu pozwalając Chuckowi na popisy podczas rozróby w barze, czy też na namiętny romans z siostrą Halmana. Są to wydarzenia wpływające na dość zauważalny spadek tempa opowieści. Dynamiczny początek zostaje zastąpiony dość sennym drugim aktem, podczas którego niecierpliwy widz może ziewać z nudów. Dopiero gdy Kirby zaczyna swą krwawą krucjatę, akcja wkracza na właściwy tor i daje Chuckowi okazję do wykonania niejednego kopniaka z półobrotu. Myliłby się jednak ten, kto pomyśli, że mało tu horroru. Nie jest to może dominujący gatunek w UTAJONEJ FURII, ale swoje pięć minut ma, zwłaszcza w ostatnich partiach filmu. 
   Największą bolączką obrazu Michaela Millera jest problem z odpowiednim budowaniem napięcia. Winę ponosi za to oszczędnie dobrana muzyka, a nawet czasami jej kompletny brak w scenach aż się o to proszących. Sceny zabójstw raczej nie zaspokoją żądnych krwi maniaków gore. Pod tym względem UTAJONA FURIA rozczarowuje, choć body count jest całkiem wysoki. Technicznie też nie jest najlepiej. Mamy tu słabo ustawione kamery i nieciekawy montaż. Trochę się zdziwiłem, bo film wyprodukowało duże studio Columbia Pictures, a po nich można się było spodziewać większego profesjonalizmu.
   Tego natomiast nie oczekiwałem od Chucka Norrisa (MOCE CIEMNOŚCI, DZWONY PIEKIELNE), który dobrym aktorem nigdy nie był, ale tu nie rzuca się to bardzo w oczy. Może dlatego, że akcja nie jest cały czas skupiona na granym przez niego Danie Stevensie. Błyszczy natomiast Ron Silver (BYT, THE WISHER) w roli Toma Halmana, choć jego postać zostaje dość szybko uśmiercona. Brian Libby (MGŁA - 2007, UCIECZKA W SEN, PIERWSZA POTĘGA) jako nieobliczalny Kirby sprawdza się znakomicie. Jego postura i niepokojące oblicze budzą respekt.
   UTAJONA FURIA  jest dość przeciętnym filmem mieszającym akcję i horror w trochę slasherowej formie. Najbardziej chyba zadowoleni będą fani Chucka, choć i miłośnicy grozy znajdą tu parę fajnych gatunkowych smaczków, dzięki którym czasu spędzonego z tym filmem nie uznają za stracony.
5,5/10

PLUSY:
- Chuck Norris w horrorze
- Ron Silver
- kilka dobrze wykreowanych scen grozy
- klimat lat 80-ych
- dynamiczny finał

MINUSY:
- niedbała realizacja
- brak muzyki w kluczowych momentach
- dłużyzny w środku seansu
- zmarnowany potencjał


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza