czwartek, 1 października 2015

MROCZNY DOM / DARK HOUSE aka HAUNTED (2014)



reżyseria - Victor Salva
scenariusz - Victor Salva, Charles Agron
obsada - Luke Kleintank, Alex McKenna, Anthony Rey, Zack Ward, Lacey Anzelc, Ethan S. Smith, Lesley-Anne Down, Tobin Bell, Charles Agron
kraj produkcji - USA
światowa premiera - 11 marca 2014
premiera w Polsce - 1 października 2015 (tv)
źródło - dvd (Kaleidoscope H.E., UK)

 

    Victora Salvy miłośnikom kina grozy nie trzeba przedstawiać. O tym amerykańskim filmowcu zrobiło się głośno już w 1989 kiedy światło dzienne ujrzał jego debiutancki film, Dom klownów. Zrealizowany za 200 tys. dolarów dreszczowiec z miejsca zyskał sobie fanów i opinię jednego z najbardziej udanych dziecięcych horrorów w historii kina. Dobrze zapowiadająca się kariera została przerwana gdy na jaw wyszły kontrowersyjne upodobania reżysera. Salva został skazany na trzy lata więzienia za molestowanie jednego z niepełnoletnich aktorów Domu klownów. Wyszedłszy po piętnastu miesiącach odsiadki imał się różnych zajęć pracując w międzyczasie nad scenariuszami. Swój drugi film, Zagadkę Powdera, zrealizował dopiero w 1995 roku, ale trzeba było czekać aż do 2001 roku, by nazwisko reżysera znów zaświeciło pełnym blaskiem. Wtedy to premierę miał Smakosz, nieoczekiwany hit, który doczekał się w 2003 roku równie przebojowego sequela. Wydawać się mogło, że Salva nie będzie miał problemów z kolejnymi projektami, w tym z zamykającą trylogię trzecią częścią Smakosza. Tymczasem filmy sygnowane nazwiskiem reżysera pojawiają się raz na kilka lat i co gorsze, nie są tym czego by oczekiwano po tak dobrze zapowiadającym się kiedyś twórcy. Zrealizowany w dwudziestą piątą rocznicę debiutu Mroczny dom jest tego potwierdzeniem, acz w jakiś tam sposób nawiązuje poziomem do najsłynniejszego filmu Salvy.

   23-letni Nick Di Santo odwiedza w szpitalu psychiatrycznym swą dawno nie widzianą matkę, od której dowiaduje się, że jego ojciec wciąż żyje. Krótko po jego wizycie kobieta umiera w niejasnych okolicznościach zostawiając mu w spadku stary, rodzinny dom. Nick ze zdumieniem odkrywa, że zwykł malować odziedziczoną posiadłość będąc jeszcze dzieckiem. Zaintrygowany tym faktem postanawia jak najszybciej obejrzeć dom, zabierając w długą podróż swą ciężarną dziewczynę Eve i wieloletniego przyjaciela, Ryana. Na miejscu dowiadują się, że budynek został zmieciony z powierzchni ziemi przez powódź jaka przetoczyła się przez otaczające go tereny dwadzieścia lat wcześniej. W drodze powrotnej do domu Nick i jego towarzysze spotykają trójkę geodetów, którzy wyprowadzają ich z błędu. Okazuje się, że posiadłość wciąż stoi, tylko że zmieniła swe położenie. Dotarłszy w końcu pod drzwi częściowo zniszczonego domu Nick napotyka kolejną przeszkodę, jaką jest strzegący jego dziedzictwa Seth. Dowodzone przez niego dziwne, człekokształtne kreatury ruszają w pogoń za intruzami. Niestety próby wydostania się z przeklętego miejsca kończą się dla Nicka i spółki ciągłymi niepowodzeniami, gdyż każda droga ucieczki jaką obiorą prowadzi z powrotem do tajemniczego domu. Dla Nicka jest jasne, że nie będzie w stanie uciec przed swym przeznaczeniem i postanawia stawić mu czoła. Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?


   Mroczny dom intryguje od pierwszych minut, choć z początku wygląda na kolejną wyciętą z szablonu ghost story o nawiedzonym domostwie. Nic bardziej mylnego. Im głębiej w las, tym oczywistym się staje, że nie pędzie to historia taka jak inne. Liczba atrakcji czekających na widza potrafi bowiem przyprawić o ból głowy. Problem w tym, że wszystko to stwarza wrażenie bałaganu, którego Salva nie był w stanie okiełznać. Weźmy np. naszego bohatera, który nie jest jakimś tam zwykłym everymanem, a człowiekiem obdarzonym nadnaturalnymi zdolnościami. Dotykając osoby, która ma zginąć nagłą śmiercią potrafi on dostrzec sposób w jaki to się stanie. Niestety wątek ten jest moim zdaniem zupełnie niepotrzebny, gdyż nie ma żadnego wpływu na fabułę, a sam bohater zdaje się nic ze swoich wizji nie robić. Z nikim się nie dzieli tym, co zobaczył i nie próbuje temu zapobiec. Ot, doznaje silnego wstrząsu, po którym wraca zaraz do normalności. Po tym jak Nick stawia nogi przed odziedziczonym przez siebie domem, do akcji wkracza Seth ze swą armią dziwolągów. W chwilę potem jesteśmy świadkami jak ci wszczynają pościg za grupką bohaterów. Tym, co powinno zwrócić naszą uwagę jest sposób w jaki poruszają się słudzy Setha. Wygląda to jak skrzyżowanie małpy z długowłosą Sadako. Fakt, że każdy z nich taszczy ze sobą siekierę, potęguje ich upiorny wizerunek. Scena, w której te przedziwne maszkary gonią naszych bohaterów, wykazując się przy tym zadziwiającą witalnością, jest jedną z najlepiej trzymających w napięciu. Mogę stwierdzić, że praktycznie każde spotkanie z owymi osobnikami dostarczało mi porządnego kopa adrenaliny. Wydawało mi się też, że to Seth i jego armia będą głównym czynnikiem sprawczym nieszczęść czekających na Nicka i jego kompanów. Jednak akcja przybiera całkiem inny obrót, gdy górę biorą wątki biblijne, a my zmuszeni jesteśmy na nowo osądzić kto jest w tej historii dobrym, a kto złym.


   W sumie to dobrze, że Salva i Charles Agron próbowali czymś zaskoczyć widza. Fakt, momentami historia nie trzyma się kupy, ale to, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć w jakim kierunku podąży fabuła Mrocznego domu jest na pewno rzeczą wartą docenienia. Film przy tym nierzadko trzyma w napięciu, acz prawdziwej grozy niestety próżno tu szukać. Jej namiastkę wychwyciłem w scenie otwierania drzwi do piwnicy, który to czyn wybudza z letargu niezawodną w tym horrorze armię małpoludzi. I wydaje mi się, że gdyby Salva skupił się na wątku tych upiornych maszkar czyniąc z nich główne zagrożenie, wyszłoby to jemu dziełu na dobre. A trzeba przyznać, że Mroczny dom miał zadatki, by być naprawdę dobrym straszakiem. Tym bardziej, że od strony realizacyjnej nie można mu nic zarzucić. To profesjonalna produkcja, z dobrymi zdjęciami, takim też montażem i zadowalającą grą w większości mało znanych aktorów. Z tych lepiej kojarzonych warto wymienić słynnego Tobina Bella w roli Setha, pojawiającą się w kilku scenach Lesley-Anne Down i Zacka Warda, który w tym samym roku wystąpił w Ani drgnij i Inwazji krwiożerczych pijawek. Spisali się też fachowcy od krwawych scen, gdyż tych w filmie Salvy nie zabrakło, a najwięcej ich w dość dosadnym graficznie finale.


   Tym samym widzowie przygotowani na klimatyczną ghost story mogą obejść się smakiem. Nie jest to bowiem typowy horror o nawiedzonym domu, co zresztą działa na jego korzyść. I mimo, że trochę ponarzekałem na to czym jest, a czym nie stał się film Salvy, to nie ulega wątpliwości fakt, że jest to pozycja, z którą warto się zapoznać i samemu wyrobić sobie o niej opinię. Jeśli szukacie bowiem oryginalnie prowadzonych historii gwarantuję, że Mroczny dom niejeden raz Was zaskoczy.

6.5/10



WYDANIE DVD (Kaleidoscope Home Ent., UK)
czas trwania - 98.15 
obraz - 2.39:1 (anamorficzny)
dźwięk - Dolby Digital 5.1, 2.0
napisy - brak
dodatki - zwiastun


   

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza