sobota, 12 stycznia 2013

PIŁA MECHANICZNA 3D / TEXAS CHAINSAW 3D (2013)


reżyseria - John Luessenhop
scenariusz - Adam Marcus, Debra Sullivan, Kirsten Elms
obsada - Alexandra Daddario, Dan Yeager, Trey Songz, Scott Eastwood, Tania Raymonde, Shaun Sipos, Keram Malicki-Sánchez, James MacDonald, Thom Barry, Paul Rae, Richard Riehle, Bill Moseley, Gunnar Hansen, David Born, Sue Rock
kraj produkcji - USA
światowa premiera - 3 stycznia 2013
polska premiera - 4 stycznia 2013 (kino)
źródło - kino (Monolith Films)

   Heather dowiaduje się, że została adoptowana. Dowiaduje się tego z listu informującego ją o otrzymanym spadku po babci. Wraz ze swoim chłopakiem i dwójką przyjaciół wybiera się do Newt w Teksasie, by obejrzeć odziedziczoną posiadłość. Na miejscu spotyka prawnika, który wręcza jej list od babci i pęk kluczy, który otwiera wszystkie drzwi w domu. Pech chce, że dostają się one w ręce autostopowicza, którego podróżni zabrali po drodze ze stacji benzynowej. Ten okazuje się złodziejaszkiem, który pod nieobecność czwórki przyjaciół otwiera drzwi, które skrywają największą, pilnie strzeżoną przez zmarłą kobietę tajemnicę. W zamkniętym pomieszczeniu mieszka bowiem Leatherface, dorosły człowiek o rozumie ośmiolatka, który dał się poznać 20 lat wcześniej jako sprawca rzezi dokonanej na czwórce przyjaciół Sally Hardesty.

   Jeden z pierwszych tytułów tego roku, na który czekałem z niecierpliwością. I przeżyłem pierwsze tegoroczne rozczarowanie choć nie w takim stopniu jak mogłyby na to wskazywać pojawiające się w sieci recenzje filmu. Przede wszystkim PIŁA MECHANICZNA 3D zrywa ze wszystkimi kontynuacjami oryginalnej MASAKRY Hoopera i przedstawia wydarzenia, które mają miejsce po tym jak jedyna niedoszła ofiara Leatherface'a zgłasza się na policję i opowiada o tym, co spotkało ją i jej przyjaciół w domu Sawyerów. Dowiadują się o tym mieszkańcy miasteczka i dokonują samosądu na całej rodzinie zabijając prawie wszystkich jej członków. Jedyną ocalałą została mała dziewczynka, która została "przygarnięta" przez bezdzietną parę. Po tych wydarzeniach akcja przeskakuje dwadzieścia lat do przodu i wtedy poznajemy dorosłą już Heather, jej chłopaka Ryana, przyjaciółkę Nikki i Kenny'ego, którzy po krótkim wprowadzeniu pakują się do starego vana i wybierają się do Newt. I tak na dobrą sprawę mamy od tej pory do czynienia  z bardzo schematycznym, ale sprawiającym sporą frajdę slasherem. Jest tu sporo napięcia, które towarzyszy nam przy tak oczywistych akcjach jak nie chcący zapalić się silnik samochodu, nie chcące zaryglować się drzwi do stodoły, brama którą można otworzyć tylko i wyłącznie wysiadając z auta i wpisując kod - a Leatherface za plecami. Logiki tu niedużo, ale ja mam ją gdzieś, gdy mnie to po prostu wszystko bawi. 


   Jednak od momentu gdy Heather znajduje się na posterunku policji akcja siada, a zamiast slashera mamy kino zemsty. Dziewczyna dowiaduje się wszystkiego o przeszłości swej rodziny i masakrze jaką zgotowali jej mieszkańcy miasta. Kwestią czasu staje się moment, gdy w grę wejdą więzy krwi łączące Heather i jej kuzyna. Efekt jest taki, że nie mamy wtedy już komu kibicować. Została tylko gówna bohaterka, zły Leatherface i źli mieszkańcy miasta. Przy czym przebieg wydarzeń jest tu całkowicie przewidywalny, choć twórcy filmu pewnie myśleli inaczej. Wiadomo, że wypalony na ciele Heather ślad po łańcuszku odegra kluczową rolę w finałowych scenach, że głównego prowodyra masakry sprzed 20 lat dosięgnie sprawiedliwość i że nie można ufać przystojnym policjantom. 
   Film jest dość brutalny i może się pod tym względem mierzyć z ostatnią odsłoną TEKSAŃSKIEJ z 2006-ego roku. Mamy tu obcinanie kończyn, przepoławianie ofiary piłą (chyba najbardziej dosadne cięcie w całej serii filmów), tłuczenie młotem w głowę, czyli ulubione zagrywki Leatherface'a. Zazwyczaj wykonane są one bardzo dobrze, choć mógłbym przysiąc, że w drugiej części filmu zauważyłem cyfrową krew, co niezbyt mi się spodobało.


   Film jest zrobiony w technice 3D, ale praktycznie rzecz biorąc PIŁA MECHANICZNA mogła się spokojnie obejść bez tych efektów. Mamy tu zaledwie kilka scen wykorzystujących należycie trójwymiar i są to wyłącznie ujęcia z piłą przecinającą "coś" lub rzuconą w stronę ekranu (scena w lunaparku).
   Aktorzy są wizualnie bardzo atrakcyjni. Uwagę zwraca tu zwłaszcza najbardziej rozrywkowa dziewczyna w historii TEKSAŃSKICH MASAKR grana przez Tanię Raymonde. Alexandra Daddario w roli Heather spisuje się nieźle, choć jej rola nie jest tak intensywna jak te odtwarzane przez Jessicę Biel, Jordanę Brewster czy w końcu Marilyn Burns i doszło tu nawet do pewnego niezamierzonego przez twórców mezaliansu. Mianowicie podczas gdy dziewczyny zostają uwięzione w samochodzie i Leatherface zaczął ciąć go piłą, kibicowałem bardziej Nikki! Niestety jak to zwykle bywa frywolne dziewczyny kończą źle.
   Podsumowując - drugą częścią filmu jestem mocno rozczarowany i stawiałbym ją na coś pomiędzy trzecią i drugą częścią oryginalnej serii TEKSAŃSKIEJ (6/10), tymczasem pierwszą połowę oceniłbym tak jak prequel remake'a (8/10). Tym samym średnia dla filmu wynosi 7. Film polecam przede wszystkim fanom serii, ale tylko tym którzy nie nastawią się na odkrywczą kontynuację legendarnego filmu Hoopera, ani też na dzieło na miarę dwóch obrazów z Leatherface'm z ubiegłej dekady. Dla widzów, którym MASAKRY się nigdy nie podobały, kontynuacja Johna Luessenhopa okaże się pewnie kolejnym nic nie znaczącym schematycznym i głupim horrorem, którym w istocie jest, co mi osobiście zupełnie nie przeszkadzało podczas seansu. Ech, ten mój spaczony guścik...
7/10


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza