piątek, 1 stycznia 2016

NAJLEPSZE HORRORY 2015

Minął 2015, który mogę określić zdecydowanie lepszym od poprzedniego. Pomimo tego, że nie obejrzałem zbyt wielu tytułów, to kilka z nich nie miałoby problemu ze wspięciem się na szczyt podsumowania z roku 2014. Chodzi za mną jeszcze kilka tytułów (tak, tak - najważniejszy film roku jest wciąż przede mną a i tak powędruje już do podsumowania za 2014 rok), które mają realne szanse na zawojowanie zestawieniem. Nie owijając w bawełnę - oto TOP 10:

10.

NAZNACZONY 3 / INSIDIOUS: CHAPTER 3


Najsłabsza część trylogii, która jednocześnie nie schodzi poniżej odpowiedniego dla serii poziomu. Zabrakło mi tu przede wszystkim głębszego nastroju grozy, a kilka scen aż się prosiło o mocniejsze szarpnięcie nerwami widza. Plus za Lin Shaye, minus za pozbawiony emocji finał.

9.

PARANORMAL ACTIVITY: INNY WYMIAR / PARANORMAL ACTIVITY: THE GHOST DIMENSION


Zamykający serię Inny wymiar rozwiązuje wreszcie kilka istotnych kwestii nawiązując poziomem do trzeciej i najlepszej części serii. Dla lubiących wpatrywać się w poruszane niewidzialną siłą przedmioty będzie to zapewne rozczarowanie, dla innych - takich dziwaków jak ja - odpowiednie zwieńczenie sagi.

8.

DAR / THE GIFT


Psychothriller będący po trosze ofiarą nadmiernie entuzjastycznych recenzji zza oceanu. Klimatyczna historia o "przyjacielu" sprzed lat ma kilka bardzo dobrych momentów, ale ostatnie kilkanaście minut jest tak oczywiste i rozciągnięte w czasie, że w końcu bańka z napięciem pęka zostawiając widza z uczuciem niedosytu.

7.

LOST AFTER DARK *


Throwback horror z Kanady, który próbuje z różnym skutkiem nawiązywać do złotego okresu w historii slashera, a lepiej mu wychodzi zaskakiwanie zachowaniem niektórych bohaterów. Urok swój jednak ma.
   * Film trafił do szerokiej widowni w 2015 roku, po okresie "ochronnym" powędruje do podsumowania za 2014 rok.

6.

KRAMPUS. DUCH ŚWIĄT / KRAMPUS


Michael Dougherty królem świątecznych horrorów. Krampus nie ustrzegł się kilku poważnych uchybień, ale kilka znakomitych inspiracji i znakomicie oddany świąteczny nastrój czynią z tego przewrotnej historyjki jednego z najlepszych przedstawicieli kina grozy z "Gwiazdką" w tle.

5.

WE ARE STILL HERE


Hołd reżysera dla włoskiego nurtu gore, a w szczególności dla Domu przy cmentarzu Fulciego. Zimowy, posępny klimat, tajemnica ponurego domostwa i kilka krwawych scen niszczących nadzieję na typową, grzeczną opowiastkę o duchach to największe zalety obrazu. Plus Barbara Crampton, muza Stuarta Gordona, w głównej roli!

4.

SINISTER 2


Zaskakująco słabo potraktowany sequel zacnego obrazu, który zasługuje zdecydowanie na więcej uwagi!
W oderwaniu od oryginału jest to przecież dobry horror z sympatycznymi bohaterami i złowieszczym klimatem, który znajduje ujście w trzymającym w napięciu, wzorowanym na Dzieciach kukurydzy, finale.

3.

WIZYTA / THE VISIT


Powrót M. Night Shyamalana do dobrej formy! Historia dwójki rodzeństwa odwiedzających po raz pierwszy w życiu swych dziadków i straszy i bawi, a przede wszystkim pokazuje w jaki sposób należycie korzystać z koncepcji kina found footage nie przyprawiając widza o zawroty głowy silącymi się na autentyczność zdjęciami.

2.

CRIMSON PEAK. WZGÓRZE KRWI / CRIMSON PEAK


Guillermo del Toro jeszcze raz pokazał jakie ma wyczucie jeśli chodzi o doznania wizualne. Wzgórze krwi to techniczny majstersztyk od którego nie można oderwać oczu, by nie przegapić piękna bijącego z każdego kadru. Grozy tu nie za wiele, a i sama historia nazbyt oczywista, ale to zupełnie nie przeszkadza w pożeraniu ekranu wzrokiem.

1.

DZIEWCZYNY ŚMIERCI / THE FINAL GIRLS



Największa niespodzianka ostatnich lat. Meta horror skierowany przede wszystkim do widza wychowanego na slasherach z lat 80-ych i oddziałujący na niego na kilku dość nieoczekiwanych poziomach. Nostalgiczna, pełna serca i niewymuszonej tęsknoty pogoń za czymś, co w dzisiejszych czasach jest do niepodrobienia.

Filmy, które nie zmieściły się w TOP 10 (w odpowiedniej kolejności):

POLTERGEIST
SZUBIENICA / THE GALLOWS

Przeciętniaki:
TAŚMY WATYKANU / THE VATICAN TAPES
TRÓJGŁOWY REKIN ATAKUJE / 3-HEADED SHARK ATTACK
REKINADO 3: O RYBIA PŁETWA! / SHARKNADO 2: OH, HELL NO! 

Poniżej średniej:
MEGA REKIN KONTRA KOLOSSUS / MEGA SHARK VS COLOSSUS



5 komentarzy:

  1. Opuściłeś "It Follow"?
    "Crimson Peak" mnie rozczarował. "Final Girls" i "THE VISIT" zdecydowanie do nadrobienia. Pozdrawiam w nowym roku i pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie ten film, który za mną chodzi ;)
      Pozdrawiam również i wszyskiego dobrego filmowego w tym roku :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też się "Crimson Peak" nie podobał. Przesłodzone wątki romantyczne, efekciarstwo i "plastikowe zdjęcia" - męczą mnie takie filmy:/

    Ale "The Final Girls" moim zdaniem słusznie na pierwszym miejscu. Normalnie objawienie roku;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najmilszym zaskoczeniem była Wizyta, M. Night Shyamalana rzeczywiście w świetnej formie, historia zaskakująca, ja osobiście długo nie mogłem domyślić się finał jaki może na mnie czekać, bo film sprytnie podrzuca różne poszlaki, przez co od początku do końca nie odrywamy oka od ekranu śledząc poczynania bohaterów. Ostatecznie może być lekki niedosyt, ale grunt, że nie jest absurdalnie, jak często u wspomnianego reżysera bywało. Ostatnie miejsce dla Naznaczony 3 według mnie również jak najbardziej zasłużone - nudny, niestraszny i najsłabszy z całej trylogii

    OdpowiedzUsuń